Blog motoryzacyjny
Zwycięzca Rajdu Portugalii 2015, Jari Matti Latvala.

Zwycięzca Rajdu Portugalii 2015, Jari Matti Latvala.

Szczerze mówiąc, strefa serwisowa kręci mnie bardziej niż odcinki specjalne. Niestety na trasie masz okazję tylko przez kilka sekund obserwować przelatujące maszyny, a w serwisie… Tu masz wszystko na oku. Tu się dzieje najwięcej. Podgląd na żywo dla dziennikarzy i gości, dla mechaników i całej ekipy technicznej.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna.

Strefa serwisowa Volkswagen Motorsport, to co najmniej 6 naczep. Po jednej na każde auto. W każdej z nich mieści się magazyn części zamiennych do rajdówek, narzędzia, materiały eksploatacyjne. Generalnie wszystko, co jest niezbędne do obsłużenia rajdówki w trakcie rajdu. Centrum sterowania światem czyli miejsce, w którym siedzą inżynierowie i ekipa meteo to kolejna naczepa. Tylko ograniczona grupa osób ma tam wstęp. Do dyspozycji mamy jeszcze kolejne dwie naczepy, między którymi rozstawiony jest namiot będący dwukondygnacyjną salą konferencyjną i jadalną. Tym razem mieliśmy jeszcze do dyspozycji drugi taki moduł przeznaczony do obsługi i karmienia dziennikarzy i gości specjalnych. Oczywiście team podróżuje ze swoją własną kuchnią. I to nie jest tylko zestaw mikrofalówek. To jest prawdziwa kuchnia, jaką możecie spotkać w większości restauracji. Ta karawana będzie rozstawiana w tym roku 13 razy. W pierwszy weekend lipca zawita w Polsce przy okazji Rajdu Polski.

Każde auto jest obsługiwane na „obrusie”. Po każdym serwisie jest od dokładnie zamiatany i myty.

Każde auto jest obsługiwane na „obrusie”. Po każdym serwisie jest od dokładnie zamiatany i myty.

Tyle tytułem wstępu. Czas na podglądanie mechaników. W przypadku teamu Volkswagena jest to ułatwione, bo szefem mechaników obsługujących Polo R WRC Andreasa Mikkelsena jest Artur Wroński. Związki Artura z Volkswagenem zaczęły się od dakarowego projektu VW Tarek. Później przyszedł czas na obsługę Race Touareg’a 2, którym w rajdzie Dakar startował Carlos Sainz. Po wycofaniu się Volkswagena ze startów w Dakarze przyszedł czas na Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Świata i Polo R WRC.

Maszynka do wygrywania Volkswagen POLO R WRC.

Maszynka do wygrywania Volkswagen POLO R WRC.

Volkswagen POLO R WRC, zgodnie z przepisami FIA bazuje na seryjnym Polo, ale tylko jeśli chodzi o część nadwozia. Jest ono bardzo mocno zmodyfikowane. Główne zmiany to oczywiście klatka bezpieczeństwa i całkowicie zmienione punkty mocowania układu zawieszenia. Minimalna masa auta nie może być niższa niż 1200 kg. Ile waży POLO R WRC? Jest to ściśle tajne. Masę określoną regulaminem uzyskuje się poprzez dołożenie balastu. Cała procedura wyważenia jest bardzo skomplikowana. Chodzi o idealne rozłożenie mas, biorąc pod uwagę ubywające ze zbiornika paliwo i zużycie opon. Może się to wydawać mało istotne, ale na przykład masa jednej zużytej opony może być mniejsza o 2,5kg od opony nowej. To w sumie daje 10kg na auto. Przy walce o dziesiąte części sekundy ma to ogromne znaczenie. A takich zmiennych jest więcej.

Opony dostają w kość. Różnica wagi między nową a zużytą może wynosić nawet 2,5kg.

Opony dostają w kość. Różnica wagi między nową a zużytą może wynosić nawet 2,5kg.

Obsługa rajdówki, wbrew pozorom, nie jest skomplikowana. Oczywiście mam tu na myśli obsługę podczas rajdu. Wszystko jest zaplanowane co do sekundy. Czas przeznaczony na obsługę auta jest określony przez regulamin FIA. Oczywiście można go przekroczyć, ale w zamian sędziowie dokładają karne sekundy… Jeśli walczysz o najwyższe miejsce na pudle to przekroczenie czasu może dla ciebie oznaczać koniec rajdu. Żeby się wyrabiać i nie łapać kar zbudowano auto, które składa się z łatwo demontowalnych modułów. Dostęp do wszystkich elementów jest, można powiedzieć, idealny. Oczywiście nie ma mowy o zapieczonych śrubach. Wszystko wykonywane jest zgodnie z procedurami zespołu i nie ma tu miejsca na inwencję twórczą mechaników, przypadek lub pomyłkę. Wszystkie śruby dokręcane są kluczem dynamometrycznym. Wymiana silnika, skrzyni biegów, układu przeniesienie napędu czy zawieszenia lub hamulców zajmuje chwilę. Oczywiście żeby nie było łatwo, ilość mechaników mogących obsługiwać jedno auto jest ograniczona do pięciu, plus jeden inżynier i osoba zajmująca się kołami. Ci, którzy pracują przy maszynie, są „oznakowani”. Nad wszystkim czuwa sędzia.

Nie dotykać!!! Ale oglądać można.

Nie dotykać!!! Ale oglądać można.

W zależności od etapu rajdu mamy do czynienia z różnymi typami serwisów. Ja przyglądałem się „flexi-service”. Czym się różni od normalnego serwisu? Można go zacząć w konkretnej chwili, a nie od razu po wjechaniu na stanowisko serwisowe. W związku z tym auto zostało obstawione słupkami i taśmami. Mechanicy mogli je tylko oglądać, co też czynili wspomagając się latarkami. Wszystkie narzędzia i części były już wcześniej przygotowane i wszyscy czekali tylko na start. W wyznaczonym czasie rozpoczął się serwis. W kilka sekund auto zawisło w powietrzu bez kół i rozpoczęła się cała procedura serwisowa. Grubo przed czasem zakończyła się i wypucowane auto było gotowe do odprowadzenia do parku maszyn. Trzeba przyznać, że zgranie zespołu i sprawność z jaką wykonywane są wszystkie czynności robi ogromne wrażenie. Wszyscy pracują w skupieniu i spokojnie. Każdy zna swoje miejsce i wie za co jest odpowiedzialny.

Wszystko zrobione grubo przed czasem. Profesjonalizm w każdym calu.

Wszystko zrobione grubo przed czasem. Profesjonalizm w każdym calu.

Zapytałem Artura co trzeba zrobić żeby zostać mechanikiem w zespole Volkswagena. Sprawa jest prosta. Jeśli niedawno odebrałeś dowód osobisty, znasz dobrze język angielski i ogarniasz samodzielnie serwis i naprawy własnego auta, to być może na ciebie czekają w Volkswagen Motorsport. Dla Artura ten sezon jest ostatnim jeśli chodzi o obsługę rajdówek na polu walki. W przyszłym sezonie będzie odpowiedzialny za zespół testowy. I to dopiero będzie szaleństwo. Z tego co mi powiedział, poszukują dwóch mechaników. :)

Chcesz mieć trochę rajdówki w swoim aucie? Wlej SRF Racing :)

Chcesz mieć trochę rajdówki w swoim aucie? Wlej SRF Racing :)

Oczywiście powęszyłem trochę w strefie serwisowej szukając produktów Castrol. Znalazłem trzy. Pierwszy to Metal Parts Cleaner. Drugi to wyczynowy płyn hamulcowy Castrol React SRF Racing. Trzeci był olej silnikowy… Napis „016C” na butelce nic mi nie powiedział. Wiem tylko, że olej bazuje na Castrol EDGE Titanium FST 0W40. Jednak jego formulacja jest tajna i powstaje przy ścisłej współpracy Castrol i działu budowy silników Volkswagen Motorsport.

Olej silnikowy Castrol… i nic więcej. 016C

Olej silnikowy Castrol… i nic więcej. 016C

Tak przy okazji, silnik kosztuje ponad 200 000 Euro i nie ma w nim ani jednej części seryjnej. Osiąga ponad 300KM mocy i nikt nie chce powiedzieć ile dokładnie. ;) Jedni mówią, że 315KM a inni, że 318KM. Podobno generuje 425Nm momentu obrotowego i co ciekawe nie kręci się wysoko. Moc maksymalna osiągana jest przy 6250obr/min.

Ostatniego dnia czekała na mnie niespodzianka. Co-drive z Jari Mattim Latvalą. Było krótko, ale intensywnie. W czasie jazdy starałem się wam przybliżyć kilka faktów dotyczących Volkswagena POLO R WRC. Przepraszam za jakość dźwięku, ale było głośno. :)

Zwycięska ekipa. Wszystkie miejsca na pudle na Volkswagena :)

Zwycięska ekipa. Wszystkie miejsca na pudle na Volkswagena :)

Muszę przyznać, że oglądanie rajdów od „kuchni” jest dla mnie bardziej emocjonujące niż obserwacja samej rywalizacji na odcinkach specjalnych. Jedno jest pewne. Zarówno za kierownicą auta rajdowego jak i w strefie serwisowej pracują tylko i wyłącznie doskonale wytrenowani profesjonaliści. Mam nadzieję, że już w lipcu będę mógł dokładniej przyjrzeć się jak pracują na sukces swojego zespołu.

Share on FacebookTweet about this on Twitter

Komentarze

Zobacz artykuły związane z produktami Castrol