Dobra strona warsztatu

Jak rozgrzewać silnik?

30 / 03 / 2015

Rozgrzewanie silnika to poważny problem. 75 proc. zużycia silnika powstaje w pierwszych 20 minutach. Tymczasem aż 66 proc. kierowców dociera w tym czasie do celu podróży. Jak najlepiej rozgrzać silnik samochodu w chłodny poranek? Pozwolić mu pracować przez chwilę na luzie? A może od razu ruszać, by temperatura pracy szybciej wzrosła? Zapytaliśmy o to naszych ekspertów.

Odpowiedź na to pytanie wydawałaby się oczywista. Zaciągamy hamulec ręczny, wrzucamy luz i przekręcamy kluczyk. Silnik pracuje sobie na jałowych obrotach a my mamy czas, by przygotować auto do jazdy i za chwilę usiąść w ciepłym wnętrzu. Po kilku minutach pracy ruszamy z rozgrzanym silnikiem. Ale czy aby na pewno?

Nie ma na co czekać

Coraz częściej można jednak usłyszeć głosy, że to wcale nie jest najlepsze rozwiązanie. Przeciwnicy rozgrzewania samochodu na jałowych obrotach radzą: po odpaleniu silnika trzeba odczekać kilkanaście sekund i w drogę.

Jakie są zalety takiego rozwiązania? Pracujący pod obciążeniem silnik rozgrzewa się dużo szybciej, a co za tym idzie szybciej rozgrzewa się także olej. To oznacza krótszy czas w którym silnik narażony jest na większe zużycie.

Marnowanie paliwa

„Zimny silnik potrzebuje bogatszej mieszanki paliwo-powietrze. Dłuższa praca na niskich obrotach i w niskiej temperaturze oznacza zwykłe marnowanie paliwa. Co więcej paliwo może przedostawać się do oleju, niebezpiecznie go rozrzedzając”, wyjaśnia Paweł Mastalerek z Działu Technicznego Castrol.

Ekspert z Działu Technicznego Castrol zwraca uwagę na wiele negatywnych skutków rozgrzewania silnika na biegu jałowym.

Dla rozgrzewających auto na postoju mamy złe wiadomości: „W niskich temperaturach spalanie paliwa nie przebiega prawidłowo. Generowane są zanieczyszczenia HC i PM czyli węglowodory z niespalonego paliwa, oraz cząstki stałe czyli niespalona sadza. Kiedy jest zimno zwiększa się lepkość oleju, więc ilość dostarczanego oleju do węzłów tarcia jest niewielka. Dodatkowo, jeśli silnik pracuje na niskich obrotach następuje wypieranie filmu olejowego ze współpracujących elementów i kontakt metal-metal, co powoduje zużycie”.

 

Ostrożnie z obrotami

Podobnego zdania są także praktycy. Piotr Seweryński z warsztatu Auto Kompleks z Elbląga potwierdza: „Silnik na pracujący na biegu jałowym zużywa się trochę mniej niż przy wyższych obrotach, ale też dużo wolniej się rozgrzewa. Nikt z nas nie czekałby aż silnik osiągnie w ten sposób optymalną temperaturę. Najlepiej jest ruszyć od razu, ale pamiętając, że w pierwszych minutach jazdy trzeba traktować auto łagodniej.”
Jak podkreśla nasz ekspert, w ten sposób silnik szybciej rozgrzeje się do odpowiedniej temperatury, a jeśli będziemy traktować go odpowiednio zanim to nastąpi, nie będzie aż tak bardzo narażony na zużycie.
7068053021_273df62c3c_o

Wbrew przepisom

Rozgrzewanie auta na postoju ma jedną zaletę. Po kilku minutach możemy usiąść w ciepłym wnętrzu, z odparowanymi szybami. Poza tym ta metoda ma wiele istotnych wad. Gdyby jednak ktoś miał jeszcze wątpliwości, rozstrzyga je prawo: kodeks drogowy zakazuje pozostawiania samochodu z włączonym silnikiem dłużej niż przez minutę. Niezastosowanie się do tego zakazu grozi mandatem nawet do 300 zł.

Share on FacebookTweet about this on Twitter
* Wymagane pola

Administratorem Pana/i danych osobowych jest BP Europa SE Oddział w Polsce z siedzibą w Krakowie, ul. Jasnogórska 1, 31-358 Kraków. Dane mogą być udostępniane innym podmiotom współpracującym. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą, przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.

Bądź na bieżącoZapisz się do newslettera

Strona Warsztat Castrol wykorzystuje pliki cookies w celu poprawy efektywności jej działania. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w dowolnym momencie, w przeciwnym razie uznajemy, że wyrażają Państwo zgodę by kontynuować przeglądanie treści. Więcej informacji na temat działania plików cookies znajdziecie Państwo w Polityce prywatności pod linkiem na dole strony. x